Alicja z upiornego miasta

Wydana po raz pierwszy w 2012 r. powieść Joanny Bator była wydarzeniem literackim. Określano ją rozmaicie: jako horror, thriller, baśń literacką o polskich strachach, przenikliwą diagnozę stanu naszego społeczeństwa. Sama autorka mówiła, że współczesna Polska da się opowiedzieć wyłącznie jako horror. O czym w takim razie opowiada “Ciemno, prawie noc”?

Powrót do krainy strachu

Bohaterką powieści jest Alicja Tabor, młoda dziennikarka która po wielu latach nieobecności wraca do Wałbrzycha, miasta jej dzieciństwa. Wraca z reporterską misją. Musi zebrać materiały o dzieciach, które znikają w niejasnych okolicznościach. Ale ciągnie ją do tego miasta również prywatna historia, rodzinne sekrety spychane dotąd w zakamarki niepamięci. Matka Alicji umarła młodo i w niejasnych okolicznościach, jej siostra z nieznanych przyczyn popełniła samobójstwo, a ojciec żył opętany poszukiwaniem legendarnego skarbu na zamku Książ zamiast zajmować się córkami. Alicja wraca do domu, bo chce wyjaśnić nie tylko zagadkę zaginionych dzieci, lecz także rozplątać zagmatwaną historię własnej rodziny, traumatycznego dzieciństwa.

Atmosfera w mieście jest upiorna. Dzieci znikają już od kilku miesięcy, a w mieszkańcach Wałbrzycha narasta frustracja i gniew. Pojawiają się samozwańczy prorocy. Niejaki Jan Kołek nawołuje do życia zgodnego z Ewangelią, jego następca Jan Łabędź zbiera datki na budowę pomnika Matki Boskiej Bolesnej z dwójką zaginionych dziatek. Jedni mu ufają, inni wywieszają transparenty: “Katotaliby do Katostanu”. Mieszkańcy dzielą się na dwie coraz bardziej nienawidzące się grupy i jasne jest, że prędzej czy później dojdzie do wybuchu…

Przeczytaj, zanim obejrzysz

Joanna Bator to mistrzyni narracji i książkę dosłownie się pochłania. Poza wszystkim jest to dobrze opowiedziana historia, ze znakomitą atmosferą, z tempem, które przykuwa uwagę i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Mimo trudnego, mocnego i bolesnego tematu ta lektura zaspokoi zwykłą czytelniczą potrzebę dobrze opowiedzianej historii. Wszystkie wątki znajdą zakończenia, a finał nie rozczaruje. Nie bez powodu książka Bator funkcjonuje na rynku czytelniczym z etykietą “najgłośniejszej polskiej powieści ostatnich lat”. Zdobyła Nagrodę Literacką Nike. Została zekranizowana przez Borysa Lankosza, więc również w kinach możemy teraz oglądać tę historię z Magdaleną Cielecką w roli głównej. Przed obejrzeniem filmu warto jednak sięgnąć po powieść. Nawet jeśli wiemy, że nie będzie to lektura z gatunku lekkich i przyjemnych, a po przeczytaniu zostaniemy z dość ponurą refleksją o nas samych. Nawet jeśli po lekturze będą śnić się koszmary.